Gada-ciekawostki nr 57632

Przed Państwem telefon komórkowy, którego cena może zwalić z nóg nie jednego “kozaka”. Oto Goldvish ‘le Million’, którego cena został wpisana do Księgi Rekordów Guinessa z rekordową kwotą… $ 1.000.000,00! Telefon jest w wersji limitowanej, powstanie jedynie 100 sztuk i to na specjalne zamówienie. Zapewne chcielibyście teraz usłyszeć coś o funkcjach tego telefonu, jednak jego funkcje ograniczają się właściwie do funkcji telefonu ponadprzeciętnego. To dlaczego jest taki drogi? Bowiem aparat produkuje firma Goldvish jest to szwajcarska fabryka mistrzów specjalizujących się w produkcji najbardziej ekskluzywnych telefonów komórkowych świata.
vseo.plPo prawie 80 latach i dwóch małżeństwach z innymi kobietami 97-letni Mohammed Eid mieszkający w Arabii Saudyjskiej ożenił się ze swoją młodzieńczą miłością, która dziś ma 90 lat - poinformowały w środę miejscowe media. Pochodzący z Al-Noairija na wschodzie kraju Eid jako młodzieniec bezskutecznie ubiegał się o rękę dziewczyny, która w ramach starej rodzinnej tradycji była przeznaczona dla syna jego stryja. Według gazety "Al-Hayat" dziewczyna nie była szczęśliwa ani w swoim pierwszym, zaaranżowanym, małżeństwie, ani w relacjach ze swoimi pięcioma kolejnymi mężami. Czterech z nich rozwiodło się z nią, prawdopodobnie dlatego, że nie miała z nimi dzieci. Dwóch innych zmarło. Kiedy przed rokiem zmarła druga żona Eida postanowił on odszukać swoją młodzieńczą miłość. Miał szczęście - kobieta żyła i była akurat wolna. 90-latka nie miała też już żadnych męskich krewnych, których musiałaby prosić o zgodę na małżeństwo. Po badaniach medycznych, które w Arabii Saudyjskiej musi przejść każda para mająca się pobrać, "państwo młodzi" podpisali wreszcie umowę małżeńską. Przed nimi jeszcze wesele.
zwierzeta informacje o pielęgnacji roślin drye steffes higiena psowgdyniaElektryk nie ma żalu do przyjaciela za ugodzenie nożem - jak stwierdził, w trakcie picia różne rzeczy się zdarzają.
Rosyjski elektryk z miasta Wołogdy przez całą dobę chodził z nożem w plecach nie zauważając tego. To nietypowy efekt libacji alkoholowej.
Japońscy konstruktorzy zaprezentowali samochód na wodę. twierdzą, że auto jest mało kłopotliwe i nie emituje ani trujących pyłów, ani dwutlenku węgla. Samochód jest mały, niewiele większy od Fiata 126p. Energii dostarcza wewnętrzny generator, który potrzebuje wyłącznie wody. Urządzenie rozkłada ją na wodór i tlen i to właśnie wodór staje się paliwem - mówi szef zespołu konstruktorów z firmy Genepax, Kiyoshi Hirasawa. Najważniejsze w naszym samochodzie jest to, że nie wymaga on zewnętrznego źródła zasilania - dodaje Hirasawa. Zdaniem producenta może być to woda mineralna, z kranu, albo nawet deszczówka. Litr wody wystarczy, by samochód jeździł przez 60 minut z prędkością 80 kilometrów na godzinę. Konstruktorzy nie mówią jednak na czym polega fenomen taniego rozkładu wody bez dostarczania energii z zewnątrz. Szczegóły techniczne i faktyczny koszt utrzymania samochodu pozostają więc na razie tajemnicą.