Gada-ciekawostki nr 49841
Internauci są mało kreatywni w wymyślaniu haseł - wynika z badań opublikowanych przez magazyn Information Week. Jak zabezpieczamy dostęp do kont bankowych, poczty i innych prywatnych danych? No cóż... niezbyt oryginalnie. Analizie poddano listę 28 tysięcy haseł skradzionych niedawno z popularnych stron amerykańskich, zamieszczoną potem w sieci. W czołówce znajdują się m.in. Pokemon, Matrix, Hannah (wśród fanów serialu ''Hannah Montana''). I są to te bardziej oryginalne hasła. 16 % internatów jako hasło podawało imię (własne lub dzieci). Kolejne 14 % stanowiły łatwe do zapamiętania kombinacje na klawiaturze np. ''1234'', ''qwerty''. Gwiazdom show-biznesu, nazwom programów telewizyjnych zaufało 5% internatów. Dużą popularnością cieszy się też "hasło", "hasło1", itp. Nie zabrakło również miejsca dla "Wszystko mi jedno", "Kocham", "Nienawidzę", "Tak" i "Nie". Przestrzegamy: jeśli nie chcesz, by ktoś włamał się do twojej poczty, banku - zmień swoje hasło póki czas!
vseo.plSingapurczyk otrzymał od rodziców oryginalne imię, prosto od jednego z największych superbohaterów w historii komiksu... Nie od dziś wiadomo, że na całym świecie zdarzają się rodzice, którzy swoim dzieciom wybierają oryginalne, egzotyczne lub po prostu dziwne imiona. Nie wiemy co zadecydowało w tym przypadku... To nie żart. Urodzony w 1990 roku obywatel Singapuru nazywa się: Batman Bin Suparman. Jego dowód wyraźnie, w dwóch językach, potwierdza kreatywność jego rodziców. O ile "Suparman? (po arabsku zapisywane "sufarman") jest częstym imieniem, to "Batman" już nie. Może jego rodzice po prostu są miłośnikami komiksów? Lub po prostu sądzili, że w ten sposób przeleją na swojego syna część mocy superbohaterów? A może to tylko żart kogoś z photoshopem? Co Wy o tym myślicie?
teren siemsenAmerykański adwokat Ed Fagan chce zaskarżyć polski rząd i Narodowy Bank Polski. Domaga się odszkodowań dla przedwojennych żydowskich posiadaczy obligacji państwowych, którzy nie dostali zadośćuczynienia po wojnie.O sprawie poinformował w wydaniu internetowym niemiecki tygodnik "Der Spiegel".Ed Fagan chce w zaprezentować w Warszawie akt oskarżenia. Zbiorowy pozew zamierza złożyć przed sądem w Nowym Jorku. Tam bowiem swą siedzibę ma organizacja zrzeszająca dawnych inwestorów ARPAP, czyli Association for Restitution of Polish Assets & Property.Ponadto w Stanach Zjednoczonych mieszka większość tych, którzy przeżyli holocaust. Według skarżących, chodzi o ponad miliard euro. Adwokat oznajmił, że dla Polski to dopiero początek. Przypomniał, że podobne akcje przeprowadzono już wobec Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Francji i Włoch.Ed Fagan specjalizuje się w sporządzaniu zbiorowych skarg, zwłaszcza przeciwko rządom i instytucjom finansowym innych państw. Kilka lat temu zasłynął z zaskarżenia banków szwajcarskich. W wyniku długich negocjacji i ugody zgodziły się one wypłacić znaczne odszkodowanie żydowskim posiadaczom polis ubezpieczeniowych lub ich potomkom. Fagan brał też udział w rokowaniach na temat odszkodowania dla byłych robotników przymusowych w Trzeciej Rzeszy.
Elektryk nie ma żalu do przyjaciela za ugodzenie nożem - jak stwierdził, w trakcie picia różne rzeczy się zdarzają.
Liczenie pieniędzy może poprawić nasze samopoczucie, gdy mamy chandrę lub jesteśmy przygnębieni - wynika z badań opublikowanych w piśmie "Psychological Science". Grupa psychologów z Uniwersytetu w Minnesocie i Uniwersytetu Stanowego Florydy badała psychologiczny, fizyczny i społeczny wpływ pieniędzy. Podczas pierwszego eksperymentu ochotników poproszono, by przeliczyli 80 banknotów studolarowych, a grupę kontrolną - o przeliczenie 80 bezwartościowych kawałków papieru. Następnie obie grupy grały w piłkarską grę komputerową Cyberball. Badanym powiedziano, że grali z trzema innymi osobami, podczas gdy w rzeczywistości pozostali gracze zostali wygenerowani przez komputer. Niektórzy gracze dostawali piłkę równie często jak pozostali, a inni gracze byli ignorowani. Okazało się, że wśród badanych, którzy podczas gry byli ignorowani, osoby liczące wcześniej pieniądze były mniej przygnębione niż osoby, które liczyły kartki papieru. Drugi eksperyment polegał na tym, że badani po przeliczeniu banknotów lub kartek wkładali palec do bardzo gorącej wody na 30 sekund. Co ciekawe, osoby liczące pieniądze odczuwały mniejszy ból. Na koniec naukowcy postanowili zbadać wpływ myślenia o wydanych pieniądzach i poprosili uczestników, by sporządzili listę swoich wydatków z ubiegłego miesiąca, a grupę kontrolną o opisanie warunków pogodowych panujących w ubiegłym miesiącu.