Gada-ciekawostki nr 38

Policja stara się ustalić, czy fragment ciała należał do tej samej osoby co któreś z dotychczasowych znalezisk. Nie jest to jednak proste, ponieważ zdaniem ekspertów wszystkie stopy przebywały w wodzie dłuższy czas.
vseo.plCzy nasze wnuki poruszać się będą takimi "latającymi samochodami" ? Hammerheada - koncepcyjny pojazd latający wyposażony w trzy wiatraki (duży do utrzymywania Hammerheada w powietrzu i dwa mniejsze do ruchu poziomego).Ten skonstruowany z superlekkich materiałów dwuosobowy wynalazek miałby rzekomo osiągać prędkość ponad 300 km/h i dysponować zasięgiem około 400 km.W tej chwili konstruktorzy poszukują funduszy na dalsze badania i budowę prototypu. Prowadzone są rozmowy m. in. z raperami Jayem-Z i P. Diddym. Jeżeli któryś z naszych czytelników ma parę milionów dolarów do wyrzucenia w błoto, to prosimy o kontakt. Możemy pośredniczyć w transakcji.
rogi boye zwierzeta zwierzeta pevezWpadka może prowadzić do aresztowania niewłaściwej osoby! Dwaj niemieccy policjanci zostali zakuci w kajdanki przez swoich kolegów po fachu. Dlaczego? Wpadka berlińskiej policji jest wyjątkowo wstydliwa. Jak często policjanci aresztują policjantów... przypadkiem? Dwaj rabusie napadli w nocy na całodobowy sklep z alkoholem. Ekspedientce udało się włączyć cichy alarm. Błyskawicznie zareagowało na niego dwóch policjantów, którzy znajdowali się w pobliżu. Funkcjonariusze byli w strojach cywilnych, co oczywiście nie przeszkodziło im w unieszkodliwieniu złodziei. Wszystko mogło skończyć się dobrze, gdyby chwilę później do sklepu nie wbiegli kolejni dwaj policjanci, tym razem w mundurach. Stróże prawa nie rozpoznali swoich kolegów po fachu i... aresztowali ich. W trakcie szamotaniny prawdziwym napastnikom udało się uciec. - Policjanci w mundurach zorientowali się co się stało dopiero, gdy rozpoznali jednego z policjantów, których aresztowali.
Harry Potter jako krzewiciel wartości moralnych i dobra, a także uosobienie mrocznych sił, czarów i manipulacji - takie dwa portrety słynnego małego czarodzieja przedstawia watykański dziennik "L'Osservatore Romano". Gazeta opublikowała dwa artykuły na temat bohatera sagi JK Rowling - entuzjastyczny i zdecydowanie krytyczny. W pierwszym tekście podkreśla się, że książki o Harrym Potterze "przedstawiają wizję osoby kierującej się wartościami moralnymi, takimi jak wybór dobra, ofiarowanie, poświęcenie, przyjaźń i miłość". W artykule zatytułowanym "Nie siła sukcesu, ale pokora daru z samego siebie" jego autor Paolo Gulisano przypomina, że jest to saga dla dzieci i dorosłych, dla pokolenia czytającego niewiele więcej niż SMS-y. A mimo to - dodaje - książki te odniosły nadzwyczajny sukces i mają miliony czytelników. W zamieszczonym obok artykule pod tytułem "Błędny wizerunek bohatera" Edoardo Riali zwraca uwagę na to, że książki te proponują "jako wartość pozytywną czary, gwałtowną manipulację rzeczami i osobami dzięki mrocznej wiedzy". Jego zdaniem powieści tych nie da się porównać z dziełami Tolkiena i Lewisa, "chrześcijańskich autorów najbardziej uwielbianych bajek XX wieku".
Śmierć to w życiu jedyna pewna rzecz. Jednak sposób, w jaki nas dosięgnie, nie ma nic wspólnego z pewnością. Z ujawnionych tydzień temu tajnych dokumentów brytyjskiego rządu wynika, że w 1980 roku zlecono naukowcom obliczenie prawdopodobieństwa śmierci Brytyjczyka w wyniku uderzenia spadającej asteroidy. Badania miały na celu udowodnienie opinii publicznej, że energia atomowa jest bezpieczna, a na świecie istnieje masa innych, bardziej śmiercionośnych rzeczy niż pobliski reaktor jądrowy. Kiedy faceci w białych fartuchach zabrali się za obliczenia okazało się, że uderzenie asteroidy okaże się śmiertelne dla jednego mieszkańca Wielkiej Brytanii co... siedem tysięcy lat. Po ujawnieniu tych informacji brytyjski dziennik "The Daily Mirror" pokusił się o przedstawienie kilku mniej lub bardziej prawdopodobnych sposobów spotkania "ponurego kosiarza". I tak: prawdopodobieństwo śmierci w wyniku ataku rekina wynosi 1 do 300 milionów. Co roku około 40 osób pada ofiarą "szczęk". Liczba ta jednak nieustannie rośnie, ponieważ coraz więcej ludzi wybiera na wakacyjny odpoczynek wybrzeża, gdzie mieszkają rekiny. Prawdopodobieństwo, że zginiemy od uderzenia spadającego orzecha kokosowego to 1 do 250 milionów. W ten sposób ginie rocznie około 150 osób.