Gada-ciekawostki nr 24039

Friedrich Balck z Clausethal Technical University zmierzył prędkość, z jaką korek od szampana wystrzeliwuje z butelki. Wg niego, po porządnym potrząśnięciu ciśnienie wewnątrz sięga 2,5 bara, co po zwolnieniu drucianej blokady rozpędza zatyczkę do 40 km/h. Jak donosi szwajcarska gazeta Le Matin, podczas eksperymentu Niemiec posłużył się aparaturą fotoelektryczną i akustyczną, a także badał nacisk wywierany przez korek na kartkę papieru. Naukowiec twierdzi, że hipotetycznie korek mógłby osiągnąć szybkość nawet 100 km/h. Wcześniej nie wolno by było jednak wstrząsać butelką. Zamiast tego musiałaby zaś poleżeć przez jakiś czas na słońcu, co nasiliłoby proces fermentacji i zagwarantowało wzrost ciśnienia do 3 barów. Krytycy wyliczeń Balcka wskazują na kilka istotnych niedomówień. Po pierwsze, nie sprecyzowano temperatury cieczy ani tego, jaki gatunek alkoholu wykorzystano: czy był to prawdziwy szampan, czy zwykłe wino musujące. Po drugie, niektórzy winiarze podają w wątpliwość cytowane przez Niemca ciśnienia. W temperaturze 20 stopni Celsjusza ciśnienie jest ponoć bliższe 6 barom. Ponieważ szampana podaje się schłodzonego do temperatury ok. 5 stopni, warto zwrócić uwagę, jakie warunki panują wtedy w butelce, a te także są odmienne od opisywanych przez Balcka (ciśnienie wynosi nie 2,5, lecz 3 bary).
vseo.plAborygen sprzed 20 000 lat mógłby pokonać najszybszego człowieka świata Usaina Bolta w biegu na 100 lub 200 m, gdyby używał lekkoatletycznych kolców i pobiegł na współczesnej, tartanowej bieżni. Taką tezę przedstawił w swej naukowej pracy, zatytułowanej "Manthropology", australijski antropolog Peter McAllister. "Odciski stóp, pozostawione na Ziemi wskazują na to, że 20 000 lat temu aborygeński mężczyzna poruszał się z szybkością 37 km/godz. i wciąż przyspieszał, gdy ścigał boso ptaki wodne, lub kangury. To zaledwie pięć kilometrów wolniej niż Usain Bolt w najszybszej fazie biegu na 100 m. Jednak przewaga Jamajczyka nad człowiekiem preshistorycznym wynika z tego, że ma na nogach kolce, dysponuje nowoczeseną bieżnią, stosuje zaawansowany trening oraz specjalistyczną dietę. Wielu prehistorycznych ludzi z Australii potrafiłoby, gdyby byli właściwie trenowani, osiągać regularnie szybkość 45 km/godz. To dawałoby im bezapelacyjne zwycięstwa w każdym olimpijskim sprincie" - napisał w swej pracy McAllister.
para świerk papierPewien romantyk z Bristolu oświadczył się swojej dziewczynie umieszczając pierścionek zaręczynowy na wystawie muzeum. 30-letni informatyk Rob Colbourn poprosił personel muzeum miejskiego o zgodę na wstawienie pierścionka pomiędzy eksponaty i następnego dnia przyprowadził ukochaną na wystawę. To właśnie tam zdumiona dziewczyna zobaczyła efektowny klejnot z tabliczką o treści: "Pierścionek użyty przez Roba Colbourna podczas zaręczyn z Marisą Stabler".
Przyjmowane przez entuzjastów body building suplementy mogą powodować ginekomastię - czyli powiększanie się piersi - informuje serwis "BBC News-Health". Brytyjscy chirurdzy coraz częściej mają do czynienia z mężczyznami, u których powiększają się piersi. Na przykład w Singleton Hospital tacy pacjenci pojawiali się kiedyś raz w tygodniu, a teraz - codziennie. Ginekomastia samo w sobie nie jest groźna, choć dotąd była obserwowana raczej u mężczyzn w wieku dorastania lub jako skutek uboczny leków. Jednak leżące u podłoża zjawiska zaburzenia hormonalne związane z kulturystycznymi odżywkami mogą na przykład zwiększać ryzyko raka jąder. Co więcej, przyczyną zaburzeń są suplementy i steroidy przyjmowane, by wyglądać bardziej męskoi muskularnie.
Po prawie 80 latach i dwóch małżeństwach z innymi kobietami 97-letni Mohammed Eid mieszkający w Arabii Saudyjskiej ożenił się ze swoją młodzieńczą miłością, która dziś ma 90 lat - poinformowały w środę miejscowe media. Pochodzący z Al-Noairija na wschodzie kraju Eid jako młodzieniec bezskutecznie ubiegał się o rękę dziewczyny, która w ramach starej rodzinnej tradycji była przeznaczona dla syna jego stryja. Według gazety "Al-Hayat" dziewczyna nie była szczęśliwa ani w swoim pierwszym, zaaranżowanym, małżeństwie, ani w relacjach ze swoimi pięcioma kolejnymi mężami. Czterech z nich rozwiodło się z nią, prawdopodobnie dlatego, że nie miała z nimi dzieci. Dwóch innych zmarło. Kiedy przed rokiem zmarła druga żona Eida postanowił on odszukać swoją młodzieńczą miłość. Miał szczęście - kobieta żyła i była akurat wolna. 90-latka nie miała też już żadnych męskich krewnych, których musiałaby prosić o zgodę na małżeństwo. Po badaniach medycznych, które w Arabii Saudyjskiej musi przejść każda para mająca się pobrać, "państwo młodzi" podpisali wreszcie umowę małżeńską. Przed nimi jeszcze wesele.