Gada-ciekawostki nr 22293
Przed Państwem telefon komórkowy, którego cena może zwalić z nóg nie jednego “kozaka”. Oto Goldvish ‘le Million’, którego cena został wpisana do Księgi Rekordów Guinessa z rekordową kwotą… $ 1.000.000,00! Telefon jest w wersji limitowanej, powstanie jedynie 100 sztuk i to na specjalne zamówienie. Zapewne chcielibyście teraz usłyszeć coś o funkcjach tego telefonu, jednak jego funkcje ograniczają się właściwie do funkcji telefonu ponadprzeciętnego. To dlaczego jest taki drogi? Bowiem aparat produkuje firma Goldvish jest to szwajcarska fabryka mistrzów specjalizujących się w produkcji najbardziej ekskluzywnych telefonów komórkowych świata.
vseo.plRosyjska marynarka wojenna odtajniła niesamowite dokumenty. Tym razem nie chodzi o kulisy zimnej wojny, a spotkania z UFO na wodzie. W ZSRR był to temat tabu. Nie wolno było nawet żartować o UFO.Tymczasem tajemnicze latające, czy raczej pływające obiekty były widywane z radzieckich statków w wielu miejscach na całym globie: na Atlantyku, w okolicach trójkąta bermudzkiego i morza Karaibskiego. Spotkania te opisywano w oficjalnych raportach marynarki wojennej. - Oceaniczne UFO pokazuje się często, gdy koncentruje się flota nasza lub NATO. W okolicy Bahamów, Bermudów, Puerto Rico - opowiada emerytowany rosyjski kapitan, Igor Barklaj Jeden z opisywanych przypadków miał miejsce na Pacyfiku. 6 niezidentyfikowanych obiektów śledziło rosyjską atomową łódź podwodną. Gdy łódź wypłynęła na powierzchnię, obiekty podążyły za nią, a potem odleciały. Kilkakrotnie udało się zmierzyć prędkość tajemniczych podwodnych obiektów. Poruszały się bardzo szybko - ponad 400 km/h. Jeszcze bardziej tajemnicze wydarzenie miało miejsce w 1982 roku podczas treningu nurków na jeziorze Bajkał.
para świerk papierAborygen sprzed 20 000 lat mógłby pokonać najszybszego człowieka świata Usaina Bolta w biegu na 100 lub 200 m, gdyby używał lekkoatletycznych kolców i pobiegł na współczesnej, tartanowej bieżni. Taką tezę przedstawił w swej naukowej pracy, zatytułowanej "Manthropology", australijski antropolog Peter McAllister. "Odciski stóp, pozostawione na Ziemi wskazują na to, że 20 000 lat temu aborygeński mężczyzna poruszał się z szybkością 37 km/godz. i wciąż przyspieszał, gdy ścigał boso ptaki wodne, lub kangury. To zaledwie pięć kilometrów wolniej niż Usain Bolt w najszybszej fazie biegu na 100 m. Jednak przewaga Jamajczyka nad człowiekiem preshistorycznym wynika z tego, że ma na nogach kolce, dysponuje nowoczeseną bieżnią, stosuje zaawansowany trening oraz specjalistyczną dietę. Wielu prehistorycznych ludzi z Australii potrafiłoby, gdyby byli właściwie trenowani, osiągać regularnie szybkość 45 km/godz. To dawałoby im bezapelacyjne zwycięstwa w każdym olimpijskim sprincie" - napisał w swej pracy McAllister.
Profile z serwisów społecznościowych odzwierciedlają prawdziwą, a nie wyidealizowaną osobowość - twierdzi Sam Gosling z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin. Byłem zaskoczony, ponieważ przeważnie zakłada się, że ludzie używają swoich profili do sprawiania lepszego wrażenia. W rzeczywistości nasze wyniki sugerują, że przekazują one adekwatny wizerunek właściciela. Dzieje się tak, ponieważ ludzie nie starają się ulepszać siebie albo im się to po prostu nie udaje. Wg Goslinga, profil w serwisie społecznościowym wydaje się zatem kolejnym medium, za pośrednictwem którego utrzymujemy szczere, autentyczne kontakty społeczne, coś jak przez telefon. Zespół psychologa z Austin zainteresował się 236 profilami osób w wieku studenckim z USA (Facebook) oraz Niemiec (serwisy StudiVZ i SchuelerVZ). Za pomocą kwestionariuszy oceniono cechy osobowości rzeczywistej i idealnej. Pod uwagę wzięto ekstrawersję, ugodowość, sumienność, neurotyczność i otwartość, czyli czynniki osobowości uwzględnione przez Paula Costę i Roberta McCrae w modelu Wielkiej Piątki (Big Five). Sędziowie oceniali profile nieznanych osób. Następnie ich noty porównywano z ujawnionymi w testach cechami prawdziwymi i wymarzonymi ich właścicieli. Okazało się, że wrażenie odniesione przez obcych na podstawie internetowego profilu odpowiadało samoopisowi i nie ulegało próbom idealizowania.
Te gwiazdki w wypowiedzi wymyśliliśmy, ale dobrze pasują do całej sytuacji. Sprawa znajdzie się w sądzie.